Lekka mżawka 6°C

Świerkocin

Świerkocin

To najsłynniejsza z nowych wisi Błot Warciańskich, z legendą mówiącą o błyskawicznym awansie z niezamieszkałej wyspy jako punktu dowodzenia w walce z wodami Warty w regionalne centrum administracyjne i ważną rzeczną przeprawę z przystanią. Obecnie to miejscowość coraz bardziej opromieniona dumą z rosnącej popularności, mierzonej w skali walorów turystycznych. 

Z dziejów wsi

Czas narodzin Świerkocina wiąże się z projektem wykorzystania Błot Noteckich i Błot Warciańskich do celów osadnictwa rolniczego. Jeszcze w roku 1762 król Fryderyk II powołał komisję dla przeprowadzenia prac z tym związanych oraz z zadaniem odbudowy Nowej Marchii ze zniszczeń wojny siedmioletniej (1756–1763). Na jej czele postawił wybitnego organizatora Franza Balthasara Schönberga von Brenckenhoffa. Pracę rozpoczęto od granicy z Polską w rejonie Drezdenka, gdzie Brenckenhoff urządził swój ośrodek kierowania realizacją projektu.

Gdy roboty w roku 1766 zbliżały się do Warty, zapadła decyzja o zbudowaniu budynku komisji w połowie drogi wodnej między ujściem Noteci a ujściem Warty, by tu, z bliska, można było sprawnie kierować prowadzonymi pracami. I tak na niezamieszkałej dotąd wyspie zaczęto wznosić Commissionshaus, a w celu zabezpieczenia urzędnikom środków transportu oraz sprowadzanym kolonistom siły pociągowej, w odległości około jednego kilometra na północ od wyspy, na polach królewskiej wsi Pyrzany, w roku 1767 urządzono stadninę koni. Na wyspie zbudowano także gorzelnię z browarem, do którego chmiel mieli dostarczać koloniści ze specjalnie w tym celu założonej w pobliżu wsi Hopfenbruch /Chmieliniec, aby zabezpieczyć dochody do królewskiej kasy. Dla wygodnej przeprawy przez Wartę wzniesiono 4 częściowy most, który jednak nie wytrzymał naporu kry i po kilku latach bezskutecznej walki z lodem w roku 1779 trzeba go było rozebrać, wprowadzając w jego miejsce prom.

Cel postawiony Brenckenhoffowi przez króla, choć realizowany z dużymi trudnościami, powoli był osiągany i prace od ujścia Noteci do Warty w Santoku przesunęły się w rejon Witnicy.  W okolicy powstało wiele nowych miejscowości. Także Świerkocin z wyspy urzędników zamienił się w kolonię, gdy w roku 1774 osiedlono tu 42 rodziny robotniczo-rzemieślnicze, z których każda otrzymała mieszkanie w bliźniaczym domku i niewielką  5-morgową działkę na ogród i utrzymanie krowy.

Rok później komisja została rozwiązana, a Brenckenhoff oddelegowany do podobnych zadań na Pomorzu. Dokończenie dzieła prostowania koryta Warty, jej obwałowania, osuszenia pozyskanych gruntów i zasiedlenia ich przez kolonistów powierzono prezydentowi kostrzyńskiej kamery, czyli krajowemu nowomarchijskiemu zarządowi dóbr królewskich, hrabiemu Carlowi Christianowi Heinrichowi von Logau. Rozwiązano także stadninę koni, w której zabudowaniach umieszczono zarząd nad kilkoma koloniami, powstałymi w okolicy na ziemiach należących do króla, a dawny folwark stadniny otrzymał nazwę Amt Pyrehne. Tutaj także przeniesiono z wyspy browar z gorzelnią.

Wraz z likwidacją komisji do Kostrzyna przeniesiono urząd generalnego nadzorcy wałów i nurtu rzeki, ustanawiając w Świerkocinie, istniejącą do dziś, placówkę władz nadzoru wodnego niższego szczebla. Zarząd nad koloniami pracował do roku 1838, ale odrębna miejscowość o nazwie Amt Pyrehne istniała jeszcze przez około dziewięćdziesiąt lat, kiedy to przyłączona została do gminy Hopfenbruch/Chmieliniec. Obiekt w tym czasie zakupił miejscowy lekarz dr Max Seyffert. 

Po roku 1945 miejscowość o nazwie Amt Pyrehne nie doczekała się polskiego odpowiednika. Na mapie z roku 1963 zaliczona została do Pyrzan. Dziś jest to część Świerkocina. Budynek główny dawnej stadniny a potem urzędu spłonął w roku 1945, a w rozbudowanych obiektach oficyny i zabudowaniach gospodarczych znajduje się obecnie gospodarstwo agroturystyczne Janiny Urbańskiej-Czeszejko. Rodzina kontynuuje tradycje dawnej stadniny, hodując stado koników polskich.

Przez Świerkocin przepływają dwa kanały odwadniające zawale wieprzycko-warnickie. Blisko centrum wsi kanał Wieprzycki i nieco na północ kanał Maszówek/Massow Kanal, zwany też dawniej Amt Kanal, który tutaj łączy się z kanałem Osiemnastka/Achtzehnfüssiger Graben (nazwany od 18 stóp szerokości). Kanał Maszówek jest głównym kanałem odprowadzającym wody gruntowe i dopływy Warty tego zawala.

Na północnym skraju wsi państwo Renata i Soeren Rassmusenowie, małżeństwo polsko –duńskie, założyli w roku 1996 jedyne w Polsce ZOO Safari, cieszące się wielkim zainteresowaniem turystów.

Dziś zamarł ruch barek na odcinkach lubuskich Warty i Odry. Przeminęło ich znaczenie, jako ważnych w gospodarce kraju dróg wodnych. W ostatnich latach władze miast i gmin zlokalizowanych wzdłuż nich czynią starania o ożywienie tych rzek w wymiarze turystycznym. Efektem jest projekt budowy w Świerkocinie mariny - małego rzecznego portu. Tradycje w tej dziedzinie są tu stare, bo w wiekach od XVIII do XX przystań rzeczna w Fichtwerder odgrywała istotną rolę w gospodarce leśnej, dla okolicznych majątków ziemskich, wsi i pobliskich hut szkła.

Nazwa

Langen Werder, Ficht Werder i ostatnia Fichtwerder wywodzi się od Fichte – ‘świerk’ i Werder – ‘ostrów, wyspa na rzece’. Dnia 28 sierpnia 1945 roku Pełnomocnik Rządu RP w Gorzowie poinformował na zebraniu polskich burmistrzów i wójtów, że w wyniku prac działającej w Poznaniu komisji dla spolszczenia nazw miejscowości województwa poznańskiego, wieś Fichtwerder będzie się od tej pory nazywała Świerkocin. Oficjalnie ogłoszone to zostało w Poznańskim Dzienniku Wojewódzkim nr 12 z dnia 8 listopada 1945 roku. Świerk, jako znak wsi, umieszczony został na urzędowym stemplu gminy Fichtwerder.

Liczba mieszkańców

W roku 1809 – 275; 1861 – 869; 1900 - 687; 1925 – 633; 1933 - 583; 1939 - 492

1946, grudzień – 303; 2000 - 246; 2010 – 225.

Kościół

Niektórzy autorzy, piszący na temat historii Świerkocina, dla określenia daty osadzenia tu kolonistów podają mylnie lata 1768 lub 1770, podczas gdy miało to miejsce dopiero w roku 1774. Występują także nieścisłości, gdy podaje się lata 1846/1848, w których we wsi miał się pojawić pierwszy dom boży. Dziś wiemy już, że 12 czerwca 1780 roku, a więc po sześciu latach urządzania się w nowej miejscowości, 41 tutejszych kolonistów, korzystających dotąd ze świątyni w Pyrzanach, zwróciło się do króla z prośbą o pomoc finansową na budowę własnego kościoła. W uzasadnieniu pisali, że ich samych na to nie stać, bowiem ich pola położone na międzywalu są wciąż zalewane wodą i do tej pory ani razu nie udało się zebrać plonów z tych 5-morgowych działek. Król wprawdzie pomocy w budowie kościoła nie udzielił, ale za to sfinansował postawienie obiektu o nazwie Schulmeisterhaus, czyli domu dla nauczyciela. Stawiane wówczas budynki tego typu, poza mieszkaniem dla pedagoga, miały zazwyczaj także izbę lekcyjną, często wykorzystywaną jako miejsce zbiorowych modłów mieszkańców wsi. Być może i tak stało się w tym wypadku. W roku 1784 pisze się o budowie kościoła, a w roku 1795 o dotacji króla w wysokości 60 talarów na jego rozbudowę. Jednak w opisie wsi z roku l809 nie wymienia się budynku kościelnego, choć jest mowa o domu gminy religijnej, więc prawdopodobnym jest, że nadal to tylko ów budynek szkolny, będący zarazem rozbudowanym domem modlitwy, określanym także jako kościół. Dom ten zachował się do okresu międzywojennego.

Z powyższych faktów wynika, że obecna świątynia, poświęcona w roku 1848, była drugim domem bożym we wsi, choć tym razem już w postaci kościoła z prawdziwego zdarzenia. W tym czasie posługę duszpasterską pełnił w nim nauczyciel z Pyrzan, bowiem był to filialny kościół parafii w Pyrzanach. Nowy obiekt zbudowano w konstrukcji ryglowej wypełnionej szachulcem, czyli gliną, ale już w roku 1850 fronton kościoła obmurowano cegłą, nadając mu cechy neogotyckie. W 1895 roku wzmocniono konstrukcję, a szachulec wszędzie zastąpiono cegłą. Większe prace przeprowadzono raz jeszcze w roku 1934, kiedy to otynkowano ściany.

Czas wysadzenia pobliskiego mostu i okres pobytu tu wojsk radzieckich w 1945 roku kościół przeszedł na ogół zwycięsko, jeśli nie liczyć zdemolowania wnętrza wraz z organami.                                                   

Zlot rychciczan

W roku zakończenia wojny w Świerkocinie zamieszkało wiele rodzin z różnych stron Polski. Największą zwartą grupę stanowili dawni mieszkańcy wsi Rychcice, dziś ukraińskiej Richticzi, leżącej w pobliżu Drohobycza.

Polacy-katolicy, zmuszeni do opuszczenia rodzinnych stron,  wyjechali z Rychcic kilkoma transportami całą parafią, z kapłanem i wyposażeniem zbudowanego przez ich ojców kościoła. Jeden z tych transportów 17 września 1945 roku dotarł do Witnicy. W ciekawym studium antropologicznym, poświęconym rychciczanom osiedlonym w tej gminie, autorstwa Macieja Dudziaka, a opublikowanym w gorzowskim Nadwarciańskim Roczniku Historyczno-Archiwalnym z roku 1997 czytamy, że z grupy przybyłej do Witnicy, w Pyrzanach osiadły 3 rodziny, w Boguszyńcu i Białczyku po 7, w Mosinie 10, w Witnicy 11, w Świerkocinie zamieszkało 18 rodzin, a najwięcej w Nowinach Wielkich, bo aż 30.  Pojedyncze rodziny rozproszyły się po innych miejscowościach powiatu gorzowskiego. Wśród rychcickich parafian w gminie Witnica osiadły między innymi rodziny: Bałandów, Błauciaków, Dudziaków, Jaszczyszynów, Mazurów, Pielechów, Psiuków, Sikorów, Świerniaków, Tomczyszynów, Watralów i Wojtuściszynów.

Pozostałe transporty zatrzymały się w innych częściach kraju. Proboszcz z kościelnymi sprzętami osiadł w Krasnem pod Rzeszowem. Rychciczanie ze Świerkocina wysłali delegację do niego z Grzegorzem Tomczyszynem, członkiem dawnej rady kościelnej w Rychcicach, a teraz sołtysem wsi Świerkocin, z żądaniem przekazania do Świerkocina części wyposażenia kościoła. Przywieziono wtedy obraz Matki Boskiej Różańcowej poświęcony w roku 1910 i obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, ornat, dwie chorągwie i dwa dzwony: jeden z kościelnej sygnaturki i jeden z bramy cmentarnej. Tutejsza protestancka świątynia została wyświęcona na kościół katolicki pod wezwaniem Matki Boskiej Różańcowej dnia 5 października 1945 roku.

Z okazji setnej rocznicy poświęcenia przywiezionego z Rychcic obrazu Matki Boskiej Różańcowej oraz 65 rocznicy osiedlenia się nad Wartą, w Świerkocinie zorganizowano 10 października 2010 roku zjazd rychciczan, rozrzuconych po kraju i poza jego granicami, połączony z uroczystym nabożeństwem i okolicznościowym przyjęciem. Przedstawiciele drugiego pokolenia wygnańców stworzyli grupę roboczą, wyjeżdżającą podczas wakacji do dawnej małej ojczyzny, by opiekować się  pozostałymi tam grobami ich przodków.

Inne fakty z przeszłości wsi

W Świerkocinie znaleziono ślady pobytu plemion koczowniczych z epoki kamiennej w postaci ceramiki ludów kultury pucharów lejkowatych (3500-3000 p.n.e). 

1767. Rozpoczęcie prac przy powiększaniu starych olęderskich wałów letnich sprzed pół wieku w rejonie Łupowa i Jenina oraz Swierkocina i Pyrzan.

1768. Woda przerywa dopiero co podwyższany stary wał w 5. miejscach powyżej i poniżej Świerkocina.                     

1789. Oddanie do użytku wiatraka-koźlarza. Spłonął w roku 1934 i na jego miejscu ustawiono przeniesiony tu z Chwałowic wiatrak obracany na szynach (rolkach?), zwany paltrakiem. 

1809.  W 34 domach mieszka 275 mieszkańców. We wsi jest dom parafialny, gospoda, dom inspektora wałów i wiatrak. 

1861. W 97 domach mieszka 869 mieszkańców, w tym 15 Żydów. Według obliczeń Jerzego Zysnarskiego w tym czasie w 38 wsiach powiatu landsberskiego żyło 241 reprezentantów tego narodu.  Najwięcej w Świerkocinie.

1923. Hodowca krów mlecznych, Arnold Schulz, zlecił zainstalowanie w swym domu telefonu.

1925. Świerkocin otrzymuje elektryczne lampy uliczne.

1929. Doniesienie prasowe: „Jak nas informuje lekarz powiatowy, stan zdrowia mieszkańców Świerkocina jest jednym z najgorszych w powiecie. Plagą jest gruźlica węzłów chłonnych szyi, gruźlica płuc, anemia i niedokrwistość”. 

1929. 3 grudnia. Otwarcie „najdłuższego mostu drogowego w Niemczech”- jak pisały ówczesne gazety. Miał 684 metrów długości, z tego 140 metrów znajdowało się nad wodą, 40 metrów zajmowała wyspa i 504 metry wiadukt. Mówcy przemawiający w tym miejscu oraz potem, podczas bankietu w Witnicy, podkreślali polityczne i symboliczne znaczenie mostu, jako wyrazu niezłomnej woli życia narodu niemieckiego, gospodarczej prężności Ostmarku i jego bezpieczeństwa. A poseł do krajowego parlamentu wzywał mieszkańców tej prowincji, by nie zatracali odwagi, swój toast kończąc słowami: „Głowa do góry”. Wraz z otwarciem mostu oddano do użytku wybrukowane śląską kostką granitową szosy na odcinkach Witnica – Świerkocin oraz Przemysław – Głuchowo - Słońsk.

1930. Kilku mieszkańców wsi było szyprami, trudniąc się transportem rzecznym. W tym roku istniejący w Świerkocinie oddział związku właścicieli barek obchodził jubileusz 90 lat swego istnienia. Jego szefem od 25 lat był Ernst Schulz.

1931. 9 marca. Po remoncie otwarto malowniczy budynek restauracji „Wartheschlösschen” z wieżyczką i tarasem z widokiem na dolinę Warty. Budynek został zniszczony w roku 1945.

1933. Listopad. Zebranie wyborców i odczyt majora Höpfnera z Landsberga na temat: „Ty jesteś niczym, Twój naród wszystkim”. Następnie wystąpił teatr amatorski i koncert dała kapela Rapscha.

1945. „30 stycznia wieczorem w Świerkocinie rozległ się głos dzwonu bijący na trwogę. Zwiastował nadchodzące niebezpieczeństwo, związane ze zbliżającym się końcem wojny. Dzwon nawoływał do pośpiechu, ale było już za późno. Zaledwie jedna trzecia mieszkańców wsi zdążyła z podręcznym bagażem na ostatnie pociągi ewakuacyjne, odchodzące ze stacji Nowiny Wielkie. Do wsi wciąż napływały kolejne grupy uciekinierów z Kraju Warty, szukających tu schronienia na noc (...). Sowieci zajęli wieś 31 stycznia. Mężczyźni zwerbowani do Volkssturmu, po krótkim zatrzymaniu przez Rosjan, wrócili do swych domów, ale natychmiast zostali zatrudnieni przez nich do odbudowy zniszczonego mostu. Część z nich została potem wywieziona do Rosji.”- pisał po wojnie historyk landsberski Otto Kaplick.

1996. Dawni niemieccy mieszkańcy Świerkocina po raz drugi zorganizowali swój doroczny zlot w rodzinnej wsi, życzliwie przyjmowani przez obecnych polskich jego gospodarzy.

Zbudowano ośrodek zdrowia. Zbudowano bazę Hydromelu, betoniarnię i stolarnię

2010. Odrestaurowano budynek Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu, umiejscawiając w nim Nadzór Wodny w Gorzowie z siedzibą w Świerkocinie.

Autor: Zbigniew Czarnuch
„Nad Wartą i wśród lasów
O dawnych i współczesnych mieszkańcach witnickich wsi”.